Ze środka zabrali ponad 250 sztuk paneli fotowoltaicznych, akcesoria do ich montażu, a także kilka sztuk falowników, których łączna wartość to ponad 360 tysięcy złotych. Tej nocy nikt jednak nie wezwał policjantów, a o zdarzeniu śledczy dowiedzieli się dopiero po kilku dniach.
[Wersja PDF]